Rośnij mi do słońca, daleko za chmury,
Kędy orły lecą srebrzystemi pióry»...
Wiatr się górą nosi, po gałęziach chodzi,
Zorza co dziś zgasła, znowu rankiem wschodzi...
Na polanie stoi stary dąb pochyły,
Co wyrósł przed wieki z piastowej mogiły...
Na polanie stoi, drobnym liściem chwieje,
W szumach opowiada twoje dawne dzieje.
Hej nie było tobie jasnej gwiazdy w niebie,
Ani jasnej doli nie było dla ciebie!