Jeszcze się krwawi grzbiet srodze smagany,

A twarz z ślin wzgardy obeschnąć nie może...

Zawcześnie dla nas zmartwychwstałeś Boże!

Nad polem naszem słoneczna tarcz złota,

Którą zczerniałą widziała Golgota,

Dotąd nam stoi w wiekowym zaćmieniu,

Dotąd czuć ziemię w przestrachu i drżeniu.

Nad polem naszem czerwone miesiące,

Na chmurach leżą, jak sierpy krwawiące,

A po mogiłach, co jęczą w żałości,