Na wszelakiej dobrej doli...

Żeby mi cię nie pognali

Od tej chaty, od tej roli.

Żeby mi cię nie pognali

Na dalekie, krwawe drogi...

Wyjrzyj, wyjrzyj, synku miły,

Przede wrota, przede progi!

Na góreczkę wyleć pędem,

Gdzie ta wierzba, ta pochyła,

A prościutko patrzaj w niebo,