Okrutna się od niej miotła
Nad chałupą naszą wali...
Jużci musi betlejemska,
Kiedy się tak tęgo pali!
Wyleciałem na góreczkę,
Gdzie ta wierzba, ta pochyła,
I prościuśko w nią patrzyłem,
Żeby mnie wam obświeciła!»
— «Nieszczęśliważ dola moja!
Nieszczęśliwa moja głowa!