Długie szlaki pól,

Leci przez nie jęk stłumiony,

Wieje przez nie ból.

Gorżki plon wydały siewy

We łzach padające,

Wyorane kości białe

Suszy na nich słońce.

O Dziady! Dziady!

Zatrzeszczały, zaświerkały

Na ognisku skry.