Czuwa — i liczy potężnym milczeniem

Tych, co ją w duchu swym słyszą...

Ucisz się, mistrzu, i swojej boleści

Nie daj na pastwę ciemnego motłochu...

Niech ból twój, wielki jako oceany,

Nie będzie wzrokiem szyderstwa smagany,

Ani w ulicznym znieważony prochu,

Lecz niech w twej męskiej piersi się pomieści...

Ucisz się, mistrzu — i wznieś się nad siebie...

Pomyśl, jeżeli promień słońca skryty