A dziś — za skrzydła złamane ściągnięty

Z słonecznych wyżyn — jam orzeł raniony...

Jam promień, który przygasa — i znika...

Jam odszczepieniec — i prawd wiecznych zdrajca...

Z korony męskiej czci mojej wyzuty,

Z skrępowanymi, jak zbrodzień58, ramiony59,

Odziany w nędzne łachmany pokuty,

Stoję przed wami — po trzykroć przeklęty!

Nowa wrzawa w tłumie.

GŁOSY UNIESIENIA