Jak sprośne kundle warczeliby, jęcząc

W ciężkich kajdanach, na plac prowadzeni,

Gdzie by musieli ginąć wśród płomieni...44

Ach! czemu ona nie jest niewolnicą!

Ach, czemu nie jest!

AMONIUSZ

To powiedz kolumnom,

Niechaj się ruszą białe — i tu przyjdą...

Niechaj tu staną jako blade płaczki —

I niechaj tłuką nad tym trupem w żalu