I tam byś leżał — aż do dnia sądnego!

PIOTR

cofa się

Thaumaturgos!... Odejdź, przeraźliwy!...

Piorun w przelocie gubił iskry złote —

I nimi włosy twoje rozpłomienił...

Grzmot w słowa twoje huk zaklął straszliwy...

A błyskawica, co leci z twej dłoni,

Chwyta mnie żądłem... i warczy... i goni...

AMONIUSZ