A palmy imię twe śpiewały chórem...

A wiatr twe tchnienie niósł mi gorejące...

Jam padał na twarz w pustyni kurzawę,

Jak na ogniste mąk piekielnych łoże —

Głuszących hymnów śpiewając tysiące,

Które leciały przez gwiazd blaski mgławe54,

Przez chór zdumionych aniołów do Ciebie,

Nieogarniony w ciszy wiecznej Boże!

wznosi głowę

Więc to ty byłaś!... Ty, przed której domem