Skalistych brzegów — a w chwilę ze drżeniem

Cofa się w siebie śmiertelnym zwątpieniem —

I wody swoje toczy zadumany,

Jak człowiek, który szuka w piersi dzielnej

Siły do walki duchów nieśmiertelnej...

Słuchaj tej ciszy, co spada przejrzysta

Na ukojone, wysrebrzone fale —

I niech twa dusza w jasnych wód krysztale

Tonie, jak perła przeczysta...

— Jeśli w świat zjawisk na ziemi i niebie