Kiedy mu matkę jastrzębie rozszarpią...
To lepiej... słusznie...
ogląda się nieprzytomnie
Ha! trzeba przyśpieszyć
Ten straszny koniec... niech wiem w śmierci chwili,
Że ono zimne, martwe, że nie kwili...
chwyta dziecię za nóżki i chce je roztrzaskać o kolumnę
O bogi!... bogi! Czy wy to widzicie?
HYPATIA
Stój!... ty nieszczęsna!