Nie słońce! Ono nie bywa, gdzie ciemno!

PIOTR

rzuca się do wozu

Przeklęta! Ciało twe zrąbię w kawały

I psy prefekta karmić będę nimi!

DEJTEROS

odtrąca go ramieniem

Wpierw je rozłakom szczętami82 własnymi...

walczą

Przez wszystkie bogi... precz od niej... zuchwały!