To druga znów bierze,
To buzię mu myje,
To fartuch mu pierze.
To wstążki mu wiążą
Z warkoczy, pod szyją,
To mało się z sobą
O niego nie biją.
A kota potrącić?...
— A, kotuś!.. A, szkoda! —
Aż piszczą, aż płaczą!...
To druga znów bierze,
To buzię mu myje,
To fartuch mu pierze.
To wstążki mu wiążą
Z warkoczy, pod szyją,
To mało się z sobą
O niego nie biją.
A kota potrącić?...
— A, kotuś!.. A, szkoda! —
Aż piszczą, aż płaczą!...