A w największą nawet ciszę

Trzcina przed nim się kołysze.

Jagodowy król — pan z pana!

Szata na nim cudnie tkana,

Korony zaś nie używa,

Bo za duża jest i krzywa.

Lecz i bez niej w jednej chwili

Obaj z Jankiem się zmówili.

Król zaświstał w orzech pusty.

Wnet szastnęło między chrusty16