Wali tego cała rota4:

— Raz, dwa, trzy, i marsz, piechota!

A nad nimi lecą osy,

Grają, trąbią wniebogłosy,

Aż się echa w boru5 gonią...

Nie zaczepiaj, bo pod bronią!

Zaraz brzęk się ozwie krótki,

Do ataku brzęk pobudki,

Zaraz idą na bagnety...

Utnie która? — Gwałtu, rety!