Aż utkają dywan wrzosy.

Wtedy — niech się co chce dzieje,

Dalej, dzieci! Idźmy w knieje!


Żeby tylko, chowaj Boże,

Nie napotkać gdzie ślimaka...

Jak nic drogę zajść nam może,

A to straszny zawadiaka!

Płaszcz zwinięty ma na grzbiecie,

Różki stawia na widecie3.