Co krok strachy, co krok trwogi...

Z wojskiem ciągną marudery6

Gąsienice w poprzek drogi;

A od głównej gdzieś kwatery

Adiutanty7 złotem świecą,

Na motylich skrzydłach lecą,

Aż im z czubów idzie para:

— Lewo w tył, i — naprzód, wiara!

Zanim dojdziem8, zanim staniem9

Pod borowych szumów graniem,