Nim na roścież się otworzy

Świat borowy, nasz, a boży,

Posłuchajcie, jak w poranek

Na czernice, na jagody

Szedł do boru mały Janek,

Jakie w boru miał przygody.

Ledwo ranne słonko wstało,

Patrzcie tylko, już jest w lesie!

Między sosny idzie śmiało,

Dwie krobeczki10 w ręku niesie;