Na Kurhanie I

Śpijcie, śpijcie w głuchem polu

Pobielałe kości!

Kto powraca w dom sierocy,

Ginie od żałości.

Wyniszczona, wygorzała,

Stara wasza strzecha...

Z ognisk waszych — ani iskry,

Z pieśni — ani echa.

Wyrąbane wasze wrota,