Kruk nocami kracze...

Zmąciły się jasne zdroje,

Płynące do morza,

Pospadały gwiazdy z nieba,

Pociemniała zorza.

Ranki idą i przechodzą

Bez słońca dla duszy,

Wybujały chwasty dzikie,

W pustce tej a głuszy...

Oj, wie dobrze ziemia-matka,