Opłakaneż to dziedzictwo, opłakany dział!

Wyleciały ptaki młode, nakształt złotych strzał,

Wyleciały z gniazda w słońce, ponad czarne chmury,

A wróciły z krwawą piersią, z złamanemi pióry.

Oj! ty ziemio, ty sieroto, przebogata w kir!

Pękły struny szczerozłote twoich srebrnych lir,

Pękły serca, które tobie śpiewały i biły,

Ludzie w tobie pomaleli, porosły mogiły!

O! ty ziemio, o, ty wdowo, przebogata w łzy!

Wskroś twych łanów i kurhanów idą sine mgły,