W ciągłych susach, w ciągłym skoku,

Za tym wiatrem się ugania...

— Wielki pustak nasza Hania!

Do ogrodu biegnie zrana,

Brodzi w trawie po kolana,

Gdzie jagódka już dojrzeje,

Wnet się do niej Hania śmieje,

Już nie czeka i śniadania...

— Wielki pustak nasza Hania!

Tańczy z Brysiem, tańczy z kotem,