Zaszeptały, zaszumiały

Drzewa w tęskny chór...

Przewiał wicher, tułacz stary,

Przez ten ciemny bór.

Nieobeschłym, dawnym płaczem

Nabrzmiewają tucze,

Płyną chmury ponad chatą,

Jako skrzydła krucze...

O Dziady! Dziady!

Zakipiały sine tonie,