Zamącił się zdrój...

Niesie Wisła aż do morza

Stary smutek swój.

Niesie Wisła aż do morza

Stare swoje żale,

Z jękiem biją w chatę naszą

Jej tułacze fale...

O Dziady! Dziady!

Osamiały, opuściały

Długie szlaki pól,