On to łyżką je drewnianą,
By mu tylko dużo dano!
Janek, całej rad przygodzie,
Już zapomniał, że był w wodzie,
I przebrany, najedzony,
Rusza śmiało w dalsze strony.
XI. W lesie
Idzie, słonko mu dopieka,
Patrzy, stoi las z daleka.
Inny chłopiec, nie daj Boże