I robaczków sobie szuka.

Biega Janek w lewo, w prawo,

Aż gdy zmęczył się zabawą,

Chce już wracać — ani rady!

Zgubił dróżkę, stracił ślady!

Huka, woła, echo niesie

Głos po coraz gęstszym lesie,

Aż po długim tak bieganiu

Z płaczem usnął w mchów posłaniu.

XII. Z powrotem