Wzrok, bom zgubił okulary,

Brodząc wiosną przez moczary,

To my się już trochę znamy...

Bom panicza niósł do Mamy!

Więc to panicz tak już duży,

Że zamyśla o podróży?

Statków nie ma tu, ni łodzi,

Ale jeśli o to chodzi,

To po dawnej znajomości

Grzbietem służę jegomości».