Pani jednak nie chciała Niemca.
— A ja wiem! — krzyknęła nagle cienkim głoskiem120 Kasia Balcerówna. — To była Wanda!
— A ja też wiem! — jeszcze cieniej zapiszczała Zosia Kowalczanka.
I nuż jedna przed drugą wyciągać121:
Wanda leży w naszej ziemi, co nie chciała Niemca...
Pokiwał na to Koszałek-Opałek głową i rzekł z uśmiechem:
— A nie chciała!... Wiem! Znam!... Toć ta cała pieśń w naszych księgach stoi. Toć my od najdawniejszych czasów uczym jej małą wiejską dziatwę! Jakże!... Ja sam już ze sto dzieci jej nauczyłem. A was któż zuczył122?
— A my nie wiemy.
— No, to pewno ja! Drugi raz to się zdaje, że tak w powietrzu coś ci gada albo śpiewa.
— Prawda! — przywtórzyli chłopcy z powagą.