Czy, że rankiem, co najwcześniej,

Wyzłacała się tu zorza,

I na strzechę382 blaski siała,

Jak źrenica jasna Boża;

Czy, że strumień tu błękitny

Tak spokojnie, cicho płynie,

Jakby oko się niebieskie

Przeglądało w wód głębinie;

Czy, że gwiazdka drobna, jasna,

Tli nad chatą w letnim zmroku,