Panna Micia na osiołku

— Nie puszczaj się, Mimi, sama

Na osiołku! — rzecze mama.

— Czekaj, tata zje śniadanie,

To pojedziesz z nim, kochanie!

Ale Mimi ani słucha,

I hyc! na grzbiet kłapoucha.

— Uciekajcie, dzieci, z drogi!

Bo tu pędzi rumak srogi —

Ani uzdy, ni rzemienia,