Przez te pola niosę,
I zabieram z czarnej roli
Gorżką, krwawą rosę...
Więc do morza z skargą idę,
Zasmucona, cicha,
Za mną płaczą jasne zdroje,
I ta ziemia wzdycha...
Przez te pola niosę,
I zabieram z czarnej roli
Gorżką, krwawą rosę...
Więc do morza z skargą idę,
Zasmucona, cicha,
Za mną płaczą jasne zdroje,
I ta ziemia wzdycha...