Oparty o ścianę,
I łzy mu u rzęsów
Tak świecą jak szklane...
A tata do niego:
— Gość w chacie — Bóg w chacie —
Siądź z nami u ognia
I ogrzej się, bracie!
I idzie podróżny
I mówi: — O Boże!
Błogosław te progi
Oparty o ścianę,
I łzy mu u rzęsów
Tak świecą jak szklane...
A tata do niego:
— Gość w chacie — Bóg w chacie —
Siądź z nami u ognia
I ogrzej się, bracie!
I idzie podróżny
I mówi: — O Boże!
Błogosław te progi