Sypią się, nakształt złotych ros,

Na pochylone czoła.

Lecz wpośród dzieci była tam

Sierotka jedna mała,

I słysząc to, co Chrystus rzekł,

W te słowa się ozwała:

— A ja nie będę, Panie, rość,

Bo na co to i komu?

Ojca, ni matki nie mam już,

A także nie mam domu. —