Jak nad głową śmiga hardo,

Gdy na twarzy zlanej potem

Odgadujesz dolę twardą,

Uchyl czoła, synu miły,

Przed tym, co się krwawo znoi:

Lud i praca to są siły,

A świat cały niemi stoi!

Szanuj, drogie dziecię moje,

W małem ziarnku — przyszłe plony,

W małej kropli — przyszłe zdroje,