O te pszenne, żytnie kłosy,

O len miękki, o len siwy,

O wieczorne srebrne rosy

Dla tej łąki, dla tej niwy.

O te jabłka na jabłoni,

Co ocienia sady nasze,

O tę cichość porankową,

W której dzwonią piosnki ptaszę.

O jaskółek pełną strzechę,

O skowronka na tym łanie,