Ej, Zosieńko, moja miła,

Na co ci to wszystko kwiecie,

Kiedyś wianek już uwiła?

Dosyć masz jednego przecie!

— O, niechaj się pan nie boi,

Ten wianuszek nie stracony!

Tam na drodze krzyżyk stoi,

Czarny krzyżyk pochylony.

Dokoła go ocieniły

Cztery brzózki i topola,