Ma zieloną brodę, ma zielone oczy,
Małe dzieci chwyta, jak je tylko zoczy.
A te małe dzieci mają kłopot wielki,
Muszą mu nawlekać perłami muszelki.
Muszą mu nawlekać czerwone korale,
A on jeszcze bije, jeść nie daje wcale.
Nad tą modrą rzeczką, strzeż się, panieneczko,
Bo cię porwie dziadek z tą twoją łódeczką.
O, widać, już widać tę zieloną brodę,
Strzeżcie się, dziateczki, nie chodźcie nad wodę!