A między tą trzciną złoty kaczor pływa,

Tylko się kaczuszkom u brzegu odzywa...

A na tej głębinie słonko się przejrzało,

Złotemi iskrami rzeczkę zasypało.

A u tego brzegu trzcina szepce, gada,

Prześliczne powieści dzieciom opowiada.

Szumi wiater, szumi, żagielek wydyma,

Braciszek się boi, za sukienkę trzyma.

Nie bój się, braciszku, nie pójdę ja w wodę.

Bo tam wodny dziadek ma zieloną brodę.