Co od święta go nosi,

Raz! dwa! I już fartuszek

Pełen ślicznych jabłuszek...

Myślisz, że je zjem może?

Ale, gdzież tam! broń Boże!

Do jednego je kładę

W skrzynię, albo w szufladę.

A dopieroż w śpiżarni!

To rozpostrzyj, to zgarnij,

Licz słoiki na półce,