Co już zjadła nam ziarna!

Niby gderze i stęka:

— Ej, jak nudzi panienka! —

Niby siwy wąs szczypie,

Ale prosa nasypie!

Zbędę jednej hołoty,

A tu insze kłopoty!

Jabłka lecą z jabłoni:

Hej! kto pierwszy dogoni?

Biorę fartuch Małgosi,