Trza do Pawła w orędzie,
Kiedy poślad odmierza
Dla szafarki z śpichlerza...
Mój Pawełku! Mój stary!
Dajże prosa z pół miary,
To nasypię dla kurki,
Co ma żółte pazurki!...
Stary Paweł marudzi:
— Ej, panienka bo nudzi!
I nie warta ta czarna,
Trza do Pawła w orędzie,
Kiedy poślad odmierza
Dla szafarki z śpichlerza...
Mój Pawełku! Mój stary!
Dajże prosa z pół miary,
To nasypię dla kurki,
Co ma żółte pazurki!...
Stary Paweł marudzi:
— Ej, panienka bo nudzi!
I nie warta ta czarna,