A zaś tata w kamizeli
Tańczy z synkiem, paląc fajkę.
Przez dzień cały ciężka praca,
Ciężkie troski i kłopoty,
Lecz jak słonko je wyzłaca
Tego ranka promyk złoty!
Śniadanie
Hola, hola, mości Bury,
Bo wyliżesz w łyżce dziury.
Patrz, jak kotek siedzi ładnie,