Czeka, czy mu co nie spadnie,

Podzielić się z głodnym trzeba,

Choć drobinką mleka, chleba.

Kotek Psotek

Miała Zosia Kotka-Psotka;

Tak go w domu nazywano,

Bo coś spsocił w każdej chwili,

Czy to wieczór, czy też rano.

To poplątał w motkach nici,

To umaczał wąsy w sosie,