Buch! buch! buch!

Mało brody nie osmali,

Zuch! zuch! zuch!

Kowalczyki kują,

Raźno przyśpiewują,

Chociaż iskra z ognia pryśnie,

To tego nie czują.

— Proszę ciebie, ty kowalu,

Mój! mój! mój!

Dla konika mi podkówkę