Boli, piecze, szczypie, strzyka,
Skórka zlazła mu z języka,
Filuś się za boki chwyta...
— A czemuż to waść nie czyta?
Żabka Helusi
Nikt mnie o tem nie przekona,
I nikomu nie uwierzę,
Że ta żabka, ta zielona,
To jest szpetne, brzydkie zwierzę.
Proszę tylko patrzeć zbliska: