Sukieneczka na niej biała,

Tak w porannem słonku błyska,

Jakby w perły szyta cała.

Wierzchem płaszczyk zieloniutki,

Jak ten listek, jak ta trawa,

I zielone mają butki

Nóżka lewa, nóżka prawa.

Główkę takiż kaptur kryje,

Ciemne prążki po kapturze,

Prawda, oczy ma przyduże,