Pomykają się ukosem.

— Co też w koszu tym być może?

Aż zrzuciły precz rogożę.

Z wierzchu była tylko trawa;

Kotki myślą... Ot, zabawa!

Jeden, drugi wnet junosza,

Wnet i trzeci — smyrk do kosza!

— Hulaj dusza, bez kontusza!

Aż tu na dnie coś się rusza.

Przebóg! Coś ich szczypie srodze