W motowidle starga nici,

Na przetaku zmiesza proso,

Patrzy, gdzie tam pierze niosą,

— «Phhuu!...» I na wiatr porozgania..

— Wielki pustak nasza Hania!

Istny skoczek! Istna fryga!

Tylko że się w oczach miga.

Wielka będzie łaska boska,

Jeśli jej nie przytną noska,

Albo w lot nie porwie kania...