Pójdziemy w gaj i na łany,
Jest tam koniczek bułany.
Jechał czyżyk od Krakowa,
Zakręciła mu się głowa.
A ten nie wart torby sieczki,
Kto w porządku nic nie chowa.
Derkacz w polu proso młóci,
Ten jest kozioł, kto się kłóci.
Pójdziemy w gaj i na łany,
Jest tam koniczek bułany.
Jechał czyżyk od Krakowa,
Zakręciła mu się głowa.
A ten nie wart torby sieczki,
Kto w porządku nic nie chowa.
Derkacz w polu proso młóci,
Ten jest kozioł, kto się kłóci.